Dzisiaj rano wpadłyśmy z Paulą na pomysł, żebyśmy zamiast jutro nakręciły odcinek dzisiaj. Ja musiałam iść do miasta po karmę dla pieska a więc po rekolekcjach poszłyśmy i wtedy zaczął się nasz pech xd. Pierwsze poszłyśmy do zoologicznego ale nie mieli karmy dla dorosłych yorków ;/ No to idziemy do innego ale nie mogłyśmy znaleźć (haha). Zadzwoniłam do mamy, ale prawie nic nie było słychać. Ona nam mówiła gdzie mamy iść ale pół słyszałyśmy, a pół nie i takim oto sposobem przez pasy przeszłyśmy jakieś 10 razy.! o.O no.. w końcu jeeest.! znalazłyśmy.!!! (haha). Następnie udałyśmy się do sklepu, a tu.... jest tylko jeden smak frugo.! ;(
Nieeee.! Zawsze w tym sklepie były 4 ;/ ehhh... do Justyny też się dodzwonić nie mogłyśmy i wgl... masakra.! no a więc nagrywamy jutro :)
A tu fotka Pauli :

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz